wróć kategoria: koty   następna_strona następna_strona
Toffik
ToffikToffik

adoptowany wirtualnie przez:

CzarnąR

imię: Toffik
płeć: kocur
wiek: 4 lata 3 miesiące
rasa: europejski

miasto: Tarnowskie Góry

sterylizacja: tak
szczepienia: tak
odrobaczenie: tak

charakter i opis:
edit: 13.08.2008

Toffik jest czteroletnim, dużym, dostojnym kocim mężczyzną.
Powinien być raczej jedynakiem lub towarzyszem bardzo przyjaznego futrzaka, gdyż nie ze wszystkimi dobrze się dogaduje.

W czerwcu minionego roku stanął przed wielkim wyzwaniem: musiał nauczyć się żyć pośród innych kotów, co niemal przypłacił życiem. Nie zawsze bowiem był jednym z wielu& kiedyś miał swój dom, swoją miseczkę, miejsce, w którym mógł uciąć sobie poobiednią drzemkę i ulubiony widok za oknem. Miał też swojego człowieka& Człowiek jednak wyjechał, a kota powierzył opiece znajomych, którzy nie podołali zadaniu i oddali go do tarnogórskiego azylu.

Kocurek wykazuje pewne zacięcie prawnicze, szczególnie zaś przywiązany jest do art. 41. ust 1. pewnego aktu prawnego: "Każdemu zapewnia się nietykalność osobistą i wolność osobistą. Pozbawienie lub ograniczenie wolności może nastąpić tylko na zasadach i w trybie określonych w ustawie", ustawa zaś brzmi - możesz miziać, ale to ja, Tofik, wybieram pozycję, która mi odpowiada (lubi stać twardo na ziemi, lepiej nie zmuszać go do zmiany pozycji). Jeśli wspomniana wyżej czynność przeprowadzona została przez podmiot miziajacy w sposób fachowy, podmiot miziany nie omieszka wyrazić swego zadowolenia poprzez rozkoszne ocieranie się, wystawianie kuperka i gadanie, gadanie, gadanie...
Zabiegi kosmetyczno-pielęgnacyjne podlegają negocjacjom - trzeba się uzbroić w spory zapas argumentów - tylko merytorycznych, żadnych tam chwytów retorycznych nie uznajemy :).

Toffik bardzo cierpiał: nie jadł, nie pił, żył w ogromnym stresie. Ostatecznie wygrał pojedynek z własną psychiką i teraz szuka Kogoś, kto to doceni. Kogoś, kto pomoże mu ponownie zaufać ludziom. Kogoś, kto go już nigdy nie zawiedzie...



Toffika przyjęliśmy 3 czerwca 2007 r. Przywiozły go do nas osoby, które nie dały sobie rady z opieką nad nim. Kocio został im zostawiony przez właścicielkę, która wyjechała za granicę.

Kilka dni po przyjęciu Toffika, w czerwcu 2007 pisaliśmy: "Toffik to trzyletni kocurek. Bardzo przeżywa pobyt w schronisku, praktycznie nie je, nie pije, jest pod wpływem olbrzymiego stresu. Taki stres często zabija koty. Pilnie szukamy dla Tofiika kogoś, kto już nigdy go nie zostawi i nie odda.
Jego adopcja jest bardzo pilna!"

Kocurek bardzo długo dostosowywał się do azylowych warunków - bardzo cierpiał po porzuceniu.

Jest wspaniały - duży i dostojny. Powinien być raczej jedynakiem lub towarzyszem bardzo przyjaznego kota - nie ze wszystkimi kotami dobrze się dogaduje. Jest grzeczny, spokojny. Wciąż czeka... na kogoś, kto go nigdy nie zawiedzie.

kontakt:
Stowarzyszenie Przyjaciół Bezpańskich Zwierząt
42-600 Tarnowskie Góry
tel. 502 671 902