![]() |
kategoria: kocięta | ||||
Kokos
Przyrodni bracia - Kokos i Miętus - którzy ostatnio wrócili z adopcji, 29 października pojechali do swojego nowego domu! Mamy nadzieję, że naprawdę znaleźli Swoje Miejsce na zawsze... Kociaki zamieszkały razem w Tarnowskich Górach. Początkowo dom miał mieć tylko Miętusek, ale czternastoletnia dziewczynka, która pod okiem rodziców miała opiekować się kociakiem, postanowiła nie rozdzielać przyjaciół i dać domek im obojgu! Na kociaki czekała już wcześniej przygotowana wyprawka. Z nowego miejsca dochodzą już pierwsze wiadomości: maluchy świetnie zniosły przeprowadzkę. Dopisuje im ogromny apetyt, ślicznie korzystają z kuwetki. Jesteśmy bardzo szczęśliwi! Oby tak dalej! :)
Kokos z dwójką rodzeństwa trafił do nas 14 września. Kociaki złapane zostały przez naszą wolontariuszkę w centrum Katowic. Kilka dni wcześniej była ona świadkiem tego, jak jeden z maluchów został rozjechany przez pędzący samochód. Widok kocicy, która stała przy maluszku i trącała go pyszkiem, lizała próbując go ocucić, był ogromnie smutny. Nie mogła pozwolić, aby resztę rodzeństwa spotkał ten sam los. Po 5 godzinach, na deszczu i zimnie, wreszcie udało się złapać całą kocią rodzinkę. Kokosio jest bardzo ciekawskim kotkiem. Pierwszy wyszedł z ukrycia, aby zobaczyć czemu Miętus tak biega. Aaaaa, sznurek można gonić! :) Pierwszy przestał syczeć. Pierwszy przestał uciekać panicznie na sam widok człowieka. Jest trochę nieśmiały, ale ciekawośc świata zwycięża.
Przyrodni bracia - Kokos i Miętus - którzy ostatnio wrócili z adopcji, 29 października pojechali do swojego nowego domu! Mamy nadzieję, że naprawdę znaleźli Swoje Miejsce na zawsze... Kociaki zamieszkały razem w Tarnowskich Górach. Początkowo dom miał mieć tylko Miętusek, ale czternastoletnia dziewczynka, która pod okiem rodziców miała opiekować się kociakiem, postanowiła nie rozdzielać przyjaciół i dać domek im obojgu! Na kociaki czekała już wcześniej przygotowana wyprawka. Z nowego miejsca dochodzą już pierwsze wiadomości: maluchy świetnie zniosły przeprowadzkę. Dopisuje im ogromny apetyt, ślicznie korzystają z kuwetki. Jesteśmy bardzo szczęśliwi! Oby tak dalej! :)
Kokos z dwójką rodzeństwa trafił do nas 14 września. Kociaki złapane zostały przez naszą wolontariuszkę w centrum Katowic. Kilka dni wcześniej była ona świadkiem tego, jak jeden z maluchów został rozjechany przez pędzący samochód. Widok kocicy, która stała przy maluszku i trącała go pyszkiem, lizała próbując go ocucić, był ogromnie smutny. Nie mogła pozwolić, aby resztę rodzeństwa spotkał ten sam los. Po 5 godzinach, na deszczu i zimnie, wreszcie udało się złapać całą kocią rodzinkę. Kokosio jest bardzo ciekawskim kotkiem. Pierwszy wyszedł z ukrycia, aby zobaczyć czemu Miętus tak biega. Aaaaa, sznurek można gonić! :) Pierwszy przestał syczeć. Pierwszy przestał uciekać panicznie na sam widok człowieka. Jest trochę nieśmiały, ale ciekawośc świata zwycięża.
tak




