reklama która pomaga - zareklamuj się u nas - zdobądź nowych klientów i pomóż zwierzętom
Cezan I Wielki
05-09-2008
13 sierpnia do azylu został przyjęty pięcioletni, niesamowitej urody kocur - Cezan. Ten imponujący kot został skazany na śmierć przez swojego własnego "opiekuna".

Do azylu zadzwoniła pani weterynarz, do której Cezan został przyniesiony - nie chciała się zgodzić na uśpienie kota, który ze swoją chorobą - syndromem urologicznym - mógł spokojnie żyć, a wymagał tylko specyficznej opieki.

Cezan był przerażony, stracił dom, opiekę - bardzo się bał. Nie chciał jeść, nie ruszał się prawie, stracił zupełnie chęć do życia, gdy nie miał przy sobie człowieka, który bez mrugnięcia okiem wydał na niego wyrok.

Po raz kolejny przekonaliśmy się, że zdarzają się cuda...23 sierpnia Cezan pojechał do swojego nowego domu do Krakowa. Jak donoszą jego nowi Ludzie, na poczatku był bardzo wystraszony. Miał mały konflikt z kicią-rezydentką, która, mimo że 4 razy mniejsza od niego, miała swoje zdanie na temat tego, kto jest PEŁNOPRAWNYM kotem w JEJ domu.

Cezan zaczął się szybko czuć dobrze. Odzyskał chyba na dobre chęć do życia... Trzymamy kciuki za jego zdrowie i... dziękujemy. Za nadzieję na to, że są ludzie, którzy widzą w zwierzętach istoty wrażliwe, odczuwające strach, ból i tęsknotę.