reklama która pomaga - zareklamuj się u nas - zdobądź nowych klientów i pomóż zwierzętom
3x Szczęście proszę!
07-09-2008
Chciałoby się móc ot tak zamówić sobie: trzy razy wspaniały domek dla kotów z naszego azylu, proszę. Ale kto by wierzył w powodzenie takiego "zamówienia". Tymczasem...

14 sierpnia do swojego nowego domu pojechała Rozia. Była to dość niespdziewana adopcja, bo pani, która po nią przyjechała, chciała Szarusię. Szarusia jednak schowała się gdzieś w najciemniejszy kącik i nie dała sie zobaczyć, a Rozia od pierwszego spojrzenia pokochała nową Panią. W domku, w którym zamieszkała, jest już kocurek, więc Rozia będzie miała towarzysza do zabaw i wspólnego spędzania bardzo szczelnie wypełnionego kociego grafiku dnia:).

16 sierpnia do domku pojechała Lilith. Domek chciał się dokocić, bo domownik - śliczny kocurek - czuł się bardzo samotny, a poza tym kochał przede wszystkim swoją Panią, a Pan też chciał mieć kota dla siebie :). Pierwsza fotografia Lilith, która została przysłana do azylu przez nowych Opiekunów, zatytuowana była "Jak u siebie". Przedstawiała Lilith siedzącą przy pełnych miseczkach - wspaniały obraz, który można by nazwać "Portret Kociej Szczęśliwości". Wiemy, że Lilith się szybciutko zaaklimatyzowała w nowym miejscu - bardzo, bardzo się cieszymy. Koteczka tyle już przeżyła... Na pewno potrzebuje wreszcie stabilizacji, a jesteśmy przekonani, że będzie bardzo kochana:).

Tego samego dnia stało się coś, na co czekaliśmy już od bardzo dawna. Felix, wspaniały, przyjacielski kotek, który ostatnio "odstąpił" domek swojemu koledze, Świrkowi, dobrze wiedział, co robi. Może podejrzewał, że Prywatni Ludzie naszej dawnej CK Loli planują zrobić jej niespodziankę:). Odkąd Lola zamieszkała z nimi, ciągle myśleli o Feliksie i ostatecznie zdecydowali się, że Lola potrzebuje towarzysza.

Felix w "kocięctwie" był pod wirtualną opieką Iskry, a w dorosłym życiu pod opieką bez44, a opiekunem wirtualnym Lilith była Helena. Dziękujemy!