![]() |
kategoria: kocięta | ||||
TALULAH
22 czerwca do azylu zostały przyjęte kotka i kocurek - dzieci kotki Czesławy. Od początku wiedzieliśmy, że z małą kicią jest bardzo źle. Maluchy miały wtedy 2 miesiące, ale różnica między nimy była ogromna... Talulah, bo tak nazwaliśmy kocią dziewczynkę, była wielkości dwutygodniowego kocięcia. Z trudem oddychała, prawie się nie ruszała. Od paru dni była dokarmiana, bo już nie miała sił ssać... Po wizycie u weterynarza okazało się, że Talulah miała wadę genetyczną - jej kręgosłup wykrzywił się i szedł aż pod lewą łapkę. Każdy krok sprawiał kici ogromny ból. W dodatku klatka piersiowa nie mogła rosnąć, nie było miejsca na płuca ani inne narządy wewnętrzne. Kicia miała przed sobą parę dni życia w ogromnym cierpieniu... Pozwoliliśmy jej odejść bez bólu - tylko tyle mogliśmy dla niej zrobić. I straszne, że był to jedyny dar, jaki mogła od nas otrzymać...
22 czerwca do azylu zostały przyjęte kotka i kocurek - dzieci kotki Czesławy. Od początku wiedzieliśmy, że z małą kicią jest bardzo źle. Maluchy miały wtedy 2 miesiące, ale różnica między nimy była ogromna... Talulah, bo tak nazwaliśmy kocią dziewczynkę, była wielkości dwutygodniowego kocięcia. Z trudem oddychała, prawie się nie ruszała. Od paru dni była dokarmiana, bo już nie miała sił ssać... Po wizycie u weterynarza okazało się, że Talulah miała wadę genetyczną - jej kręgosłup wykrzywił się i szedł aż pod lewą łapkę. Każdy krok sprawiał kici ogromny ból. W dodatku klatka piersiowa nie mogła rosnąć, nie było miejsca na płuca ani inne narządy wewnętrzne. Kicia miała przed sobą parę dni życia w ogromnym cierpieniu... Pozwoliliśmy jej odejść bez bólu - tylko tyle mogliśmy dla niej zrobić. I straszne, że był to jedyny dar, jaki mogła od nas otrzymać...
22 czerwca do azylu zostały przyjęte kotka i kocurek - dzieci kotki Czesławy. Od początku wiedzieliśmy, że z małą kicią jest bardzo źle. Maluchy miały wtedy 2 miesiące, ale różnica między nimy była ogromna... Talulah, bo tak nazwaliśmy kocią dziewczynkę, była wielkości dwutygodniowego kocięcia. Z trudem oddychała, prawie się nie ruszała. Od paru dni była dokarmiana, bo już nie miała sił ssać... Po wizycie u weterynarza okazało się, że Talulah miała wadę genetyczną - jej kręgosłup wykrzywił się i szedł aż pod lewą łapkę. Każdy krok sprawiał kici ogromny ból. W dodatku klatka piersiowa nie mogła rosnąć, nie było miejsca na płuca ani inne narządy wewnętrzne. Kicia miała przed sobą parę dni życia w ogromnym cierpieniu... Pozwoliliśmy jej odejść bez bólu - tylko tyle mogliśmy dla niej zrobić. I straszne, że był to jedyny dar, jaki mogła od nas otrzymać...
22 czerwca do azylu zostały przyjęte kotka i kocurek - dzieci kotki Czesławy. Od początku wiedzieliśmy, że z małą kicią jest bardzo źle. Maluchy miały wtedy 2 miesiące, ale różnica między nimy była ogromna... Talulah, bo tak nazwaliśmy kocią dziewczynkę, była wielkości dwutygodniowego kocięcia. Z trudem oddychała, prawie się nie ruszała. Od paru dni była dokarmiana, bo już nie miała sił ssać... Po wizycie u weterynarza okazało się, że Talulah miała wadę genetyczną - jej kręgosłup wykrzywił się i szedł aż pod lewą łapkę. Każdy krok sprawiał kici ogromny ból. W dodatku klatka piersiowa nie mogła rosnąć, nie było miejsca na płuca ani inne narządy wewnętrzne. Kicia miała przed sobą parę dni życia w ogromnym cierpieniu... Pozwoliliśmy jej odejść bez bólu - tylko tyle mogliśmy dla niej zrobić. I straszne, że był to jedyny dar, jaki mogła od nas otrzymać...
tak




