Społeczny azyl "Cichy Kąt" istnieje od 1993 roku. Prowadzony jest przez Stowarzyszenie Przyjaciół Bezpańskich Zwierząt "Cichy Kąt". Jest miejscem działającym dzięki pracy wolontariuszy i ludziom dobrej woli, którzy wspomagają azyl finansowo i rzeczowo. Ponieważ azyl nie jest instytucją samorządową, nie jesteśmy w stanie zapewnić zwierzętom należytej opieki bez Waszej pomocy.

W zależności od sytuacji bieżącej, pod opieką CK jest od ok. 30 do 60 kotów i od ok. 40 do 60 psów.

Kociarnia naszego azylu to dwuczęściowe pomieszczenie. Koty mają możliwość wychodzić na ogrodzony dla ich bezpieczeństwa niewielki wybieg. Psy przebywają w boksach (średnio po 2 psy w jednym boksie). Szczenięta znajdują schronienie w ogrzewanym kontenerze.

Wszystkie kocięta przebywają w domach wolontariuszy - w azylu nie ma dla nich miejsca (ze względu na brak odpowiedniego pomieszczenia i wielkie ryzyko zarażenia chorobami zakaźnymi). W roku 2005 po raz pierwszy, wynajęliśmy (dzięki pomocy dobrych ludzi) pomieszczenie, w którym kociaki znalazły bezpieczne schronienie.

Za nasze podstawowe zadanie uznajemy poszukiwanie zwierzętom dobrych, odpowiedzialnych domów oraz zapobieganie ich bezdomności poprzez przeprowadzanie, propagowanie sterylizacji oraz działania edukacyjne. Chcemy, aby "Cichy Kąt" był dla zwierząt jedynie etapem w drodze do szczęśliwego domu. Miejscem, w którym są bezpieczne. W dużej mierze udaje się nam zrealizować nasze cele. Samych kotów w latach 2004 - 2007 przyjęliśmy 580, a wydaliśmy ponad 500. Wysterylizowaliśmy niespełna 400.

Cichy Kąt to miejsce niezwykłe. Założony przez Ryszarda Smyłę, jest koalicją dobrych serc i pracowitych rąk na rzecz bezdomnych zwierząt. Jednak praca wolontariuszy CK niewiele by dała, gdyby nie wielkie wsparcie, jakie otrzymujemy od ludzi dobrej woli. Dary rzeczowe i pieniężne, współpraca przy poszukiwaniu domów, kolportaż ogłoszeń i zwykła ludzka życzliwość - to wszystko sprawiło, że możemy skutecznie działać. Codziennie nasi podopieczni spotykają się z wielką miłością i pomocą ze strony osób, które nas wspierają.

Mimo naszego wielkiego wysiłku i pomocy, która do nas trafia, wciąż borykamy się z wielkimi problemami – brak rąk do pracy (szczególnie tej fizycznej, wewnątrz azylu) i brak środków pozwalających na dalsze przyjęcia zwierząt. Liczbę zwierząt jesteśmy zmuszeni zredukować o co najmniej połowę (poprzez adopcje tych, które są i jednoczesne wstrzymywanie przyjęć nowych zwierząt).

Nasze koty i psy, mimo znalezienia dachu nad głową i miseczki karmy - ciągle są bezdomne. To wspaniałe zwierzęta, które oddane przez opiekunów, znalezione na ulicach, porzucone i niechciane - wszystkie potrzebują troskliwej opieki. Wysterylizowane i zaszczepione czekają na adopcję, na kogoś, kto je pokocha. Przychodząc do naszego azylu możesz liczyć na pomoc w wyborze przyjaciela - każdy kot, każdy pies ma swoją historię i niepowtarzalny charakter.

Zapraszamy!